Skończyłam siedemnaście lat. Weszłam w ostatni rok swej niepełnoletności z Tolkienem i Witowskim pod pachą oraz z Sherlockiem na klacie, którego udało mi się upolować dosłownie w ostatniej chwili (i z życzeniami o czwarty sezon, yay!). Z takim wyposażeniem mogę wszystko.
Po wielu godzinach spędzonych ostatnimi czasy na nauce, udało mi się opracować proste i klarowne sposoby na zmuszenie mózgu do nauki. Jedne pewnie bardziej powszechne, inne wyłącznie do użytku własnego. Zatem, oto moje prywatne wrota do swego pałacu myśli.

Po wielu godzinach spędzonych ostatnimi czasy na nauce, udało mi się opracować proste i klarowne sposoby na zmuszenie mózgu do nauki. Jedne pewnie bardziej powszechne, inne wyłącznie do użytku własnego. Zatem, oto moje prywatne wrota do swego pałacu myśli.